Dziecko Samo Bez Opieki?!

- Dopiero od kiedy mam Marysię wiem, czym jest tęsknota - mówi Martyna Wojciechowska. Poza obrazami, malujesz także murale. wiecej info na podkreślił, że sprawie Sencowa i innych przetrzymywanych w Rosji Ukraińcach mówi się dziś na najważniejszych forach międzynarodowych, takich jak szczyt Ukraina-UE oraz szczyt NATO. Za niefrasobliwość trwania w związku płaci się niekiedy wysoką cenę. Trzeba zadbać swój własny interes,by nie obudzić się z ręką w nocniku.
Już Okay. 7 - 8 miesiąca życia dziecka pojawia się odruch żucia, więc tak naprawdę już od tego momentu dziecko jest gotowe na „inne” jedzenie, na inną fakturę, konsystencję pokarmów. Tak jak podkreślałam to wiele razy te similar mięśnie, które odpowiadają za jedzenie odpowiadają również za mówienie, czyli mówiąc i jedząc używamy tych samych mięśni. Jeżeli dziecko ma trzy lata i większość czasu spędza przy piersi, to jego aparat mowy nie będzie tako samo sprawny jak dziecka, które od 12 miesiąca swojego życia żuje i gryzie przeróżne pokarmy! Dlatego roczne, a już na pewno dwuletnie czy trzyletnie dziecko powinno mieć swoje krzesełko, swoje miejsce przy stole i powinno jadać posiłki (dostosowane oczywiście do swojego rozwoju i swoich możliwości), gryząc je, wspólnie z innymi członkami rodziny.
Zarzechota³y zaraz ogromnie ¿aby w stawie ogrodowym, jak gdyby przestraszone, ale potem ucich³y. S³owik przesta³ pogwizdywaæ, ³opuchy szemraæ. Tymczasem Janek czo³ga³ siê cicho i ostro¿nie, ale zaraz go strach ogarn±³. W ³opuchach czu³ siê jakby u siebie, jak dzikie zwierz±tko w zaro¶lach, a teraz by³ jak dzikie zwierz±tko w pu³apce. Ruchy jego sta³y siê nag³e, oddech krótki i ¶wiszcz±cy, przy tym ogarnê³a go ciemno¶æ. Cicha, letnia b³yskawica, przeleciawszy miêdzy wschodem i zachodem, ¶wieci³a raz jeszcze wnêtrze kredensu i Janka na czworakach przed skrzypcami z g³ow± zadart± do góry. Ale b³yskawica zgas³a, ksiê¿yc przes³oni³a chmurka i nic ju¿ nie by³ widaæ ani s³ychaæ.
Na Facebooku autorką naszych przygód jest Nati. To ona była inspiracją i jej oddaję głos. Ja i cała reszta to prawdopodobnie pierwszy w Polsce weblog pisany z perspektywy dziecka. Wcale nie by³ jak inne dzieci, by³ raczej jak jego skrzypki z gonta, które zaledwie brzêcza³y. Na przednówku przy tym przymiera³ g³odem, bo ¿y³ najczê¶ciej surow± marchwi± i tak¿e chêci± posiadania skrzypek.
Chudy by³ zawsze i opalony, z brzuchem wydêtym, a zapad³ymi policzkami; czuprynê mia³ konopn±, bia³± prawie i spadaj±c± na jasne, wytrzeszczone oczy, patrz±ce na ¶wiat, jakby w jak±¶ niezmiern± daleko¶æ wpatrzone. W zimie siadywa³ za piecem i pop³akiwa³ cicho z zimna, a czasem i z g³odu, gdy matula nie mieli co w³¿yæ ani do pieca, ani do garnka; latem chodzi³ w koszulinie przepasanej krajk± i w s³omianym "kapalusie", spod którego obdartej kani spogl±da³, zadzieraj±c jak ptak g³owê do góry. Matka, biedna komornica, ¿yj±ca z dnia na dzieñ niby jaskó³ka pod cudz± strzech±, mo¿e go tam i kocha³a po swojemu, ale bi³a do¶æ czêsto i zwykle nazywa³a "odmieñcem". W ósmym roku chodzi³ ju¿ jako potrzódka za byd³em lub, gdy w cha³upie nie by³ co je¶æ, za bed³kami do boru. ¯e go tam kiedy wilk nie zjad³, zmi³owanie Bo¿e.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *